Po Drugiej Wojnie Światowej

Wojna nie oszczędziła zabudowy ulokowanej na terenie obecnego Placu Defilad. Życie jednak szybko wróciło do zrujnowanych kamienic, których właściciele i mieszkańcy o własnych siłach starali się wyleczyć i zabliźnić rany po ledwo skończonej wojnie.

Stan taki utrzymał się raptem kilka lat do momentu podjęcia decyzji o realizacji nowego założenia urbanistycznego na tym terenie. Nowy rozległy Plac, stanowiący w ówczesnej Europie największe tego typu założenie nazwano Placem Defilad.

Nad nim miał górować dar przyjaźni radzieckiej, najwyższy budynek ówczesnej Europy nazwany Pałacem Kultury i Nauki im. J. Stalina. Budynek stanowiący kubaturowo i architektonicznie obcy element w dotychczasowej miejskiej tkance na wiele dekad zdominuje rozległy obszar między Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, Emilii Plater i Świętokrzyską.

O ulicach biegnących kiedyś przez Plac Defilad, a nieistniejących po realizacji Placu Defilad informować nas będą jedynie tablice wmurowane w nawierzchnię parkowych alejek wokół Pałacu. Wyspa ładu i porządku urbanistycznego, jakim stał się Plac Defilad, jeszcze przez długie lata otoczona będzie rozległym morzem ruin, ale fale dyskusji ciągle będą się przelewać nad charakterem tego Placu, nad potrzebą jego istnienia.

Miasto na długie lata odwróci się od Placu, wstydząc się podjętego ówcześnie ambitnego założenia.