|
Po 1989
Po 1989 r. Plac Defilad staje się aktywnym świadkiem rodzącego się kapitalizmu. Miejsce Defilad zastępuje raczkujący handel prywatny. Drobni kupcy zajmują przestrzeń rozległego Placu Defilad, który staje się największym targowiskiem ówczesnej Warszawy.
Miasto dostaje trudny do zgryzienia orzech z którym nie będą radzić sobie urzędnicy
kolejnych kadencji. Zieleń wokół Pałacu staje się zaniedbana, parkowe alejki i ławeczki
chętniej odwiedzane są przez bezdomnych niż przez mieszkańców Warszawy.
PKiN zyskuje najwyżej położony zegar w Europie, w nieczyszczonej od nowości elewacji
dochodzi do wieku 50 lat i zyskuje wpis do Rejestru Zabytków. Tym samym dyskusja
nad jego ewentualną rozbiórką traci na znaczeniu.
Brak pomysłu nad dalszym losem Placu Defilad jest przyczyną rozpisania w 1993 r.
konkursu na jego zagospodarowanie. Wygrywają go architekci Białyszew i Skopiński
proponując śmiałą - aczkolwiek dalece kontrowersyjną - wizję korso. Okrągły zespół
wieżowców wokół Pałacu Kultury i Nauki w zamierzeniu miał zminimalizować wpływ Pałacu
i scalić cały teren z miastem.
Pod wschodnią części placu zaczynają kursować pociągi pierwszej warszawskiej linii
metra, tym samym teren w najbliższym sąsiedztwie metra zyskuje jeszcze większą wartość.
Po zachodniej stronie Placu powstają kolejne wysokościowce, niebezpiecznie zbliżając
się do osiągnięcia wysokości Pałacu, który w dalszym ciągu samotnie egzystuje w
samym środku Placu Defilad.
W roku 2006 koncepcja z wieżowcami i korso trafia do szuflady. Rada m.st. Warszawy
uchwala nowy plan zagospodarowania przewidujący na całym tym obszarze niską, maksymalnie
30 metrową zabudowę i prostopadłą siatkę ulic.
W rok później kolejna ekipa rządząca miastem przystępuje do zmiany uchwalonego MPZP,
a dyskusja nad najbardziej wstydliwym i zaniedbanym dla Warszawiaków terenem trwa
do dziś."
|
Copyright © 2008, Forum Rozwoju Warszawy. Prawa zastrzeżone.